Kawa: duża, biała, z cukrem - mój nałóg (jeden z wielu) i lekarstwo na chandrę, niepogodę i takie tam choć ostatnio mam wrażenie, że jakby mniej skuteczne... albo to chandra rośnie w siłę... w takie ak te- kawowe, zimowe, ponure, bezśniegowe popołudnie do mojej głowy wpełzają zupełnie nieproszone mśli natury egzystencjonalo-... i tu brakło mi określenia ... mniejsza w każdym razie dziś w towarzystwie mojej przyjaciółki kawy zaczęłam zastanaiwać się dlaczego nie potrafię mieć w dupie ludzi, którzy maja w dupie mnie (?) ... niestety nie udało nam się znaleźć odpowiedzi gdyż wymagało by topewnie  głębszej analizy, więcej czasu i dużo większej kawy a to niestety towray deficytowe i przez najbliższy okres pewnie  takie pozostaną ... ergo- zagadka nie zostanie rozwiązana.

Fotka bez szału moim subiektywnym zdaniem, ale może ktoś ma inne ... 

p.s. to chyba najdłuższy wpis w historii tego bloga.    

Name:

Co Ty o tym ?